Nie sądziłem, zastanawiając się nad nazwą strony, że ten świat, w tak krótkim czasie będzie w stanie oszaleć aż tak bardzo. To czego świadkami jesteśmy od prawie tygodnia, jest absolutnym szaleństwem. „Car” Władimir postanowił rozpętać piekło. Jak zwykle w imię pokoju i wyzwolenia. Rosjanie w swoim mniemaniu mordując cywili, ostrzeliwując szpitale, rozjeżdżając Ukrainę gąsienicami czołgów, tradycyjnie niosą pokój. Gołąbek pokoju w wydaniu rosyjskim jest zbudowany z grubej czołgowej stali a w ziejącym ogniem dziobie trzyma głowice jądrową. Niestety nie wyglada to dobrze z perspektywy Ukrainy. Szczególnie dzisiaj, kiedy do gry (już oficjalnie) weszło białoruskie wojsko pod wodza kolejnego psychopaty. Od czwartku restrykcje nakładane są na Rosję lawinowo. Gospodarcze, sportowe, kulturalne. Na Ukrainę płynie sprzęt wojskowy a najeźdźca nie ma zamiaru ustąpić. Czy w otoczeniu tego wariata znajdzie się w końcu ktoś, kto wywoła tradycyjną, w kręgach rosyjskiej władzy, alergię na ołów?